Czy Stalker to postapo?

Czy Stalker to postapo?

Fantastyka postapokaliptyczna to podgatunek, który zdaje się być trendem zrodzonym w ostatnich dziesięciu latach, przede wszystkim za sprawą Fabryki Słów, Fallouta, najnowszego Mad Maxa. W rzeczywistości jednak, jeżeli przyjrzymy się liście najważniejszych książek gatunku, stanie się jasne, że szczyt postapo przypada na okres zimnej wojny.

Dla mnie Stalker to cztery odrębne zjawiska: książka braci Strugackich, film Tarkowskiego, gra oraz powieści.

Jakie warunki muszą zostać spełnione, abyśmy mogli mówić o postapo?

Jedną z elementarnych rzeczy jest zagłada tudzież katastrofa. Świat postapo różni się od naszego tym, że wystąpiło w nim zjawisko destabilizujące i destrukcyjne. Najczęściej była to wojna atomowa (Ostatni Brzeg, Doktor Bluthgeld czy Głowa Kasandry) ale przyczyny mogą być także inne np. zaraza (Bastion, Plaga, Śmierć trawy) czy inny rodzaj kataklizmu.

Kolejne wyróżniki podgatunku są już mniej istotne, jednak prawie zawsze w postapo pojawiają się grupy ocalałych, którzy organizują się w gangi. Bardzo często pojawia się także motyw podróży i eksploracji. Właściwie eksploracja dla postapo jest o tyle istotna, że pozwala poznać świat. Mamy więc bardzo wielu wędrujących, często samotnie, bohaterów (Mad Max, Fallout). Albo dla kontrastu wędrujących z kimś (Droga, The Last of Us).

Do postapo zaliczane są często także twory, których przynależność gatunkowa jest dyskusyjna. Przykładem tego zjawiska może być seria filmów Terminator. Pojawia się tam wprawdzie zagłada ludzkości, jednak główna oś fabuły rozgrywa się w normalnym świecie, w Stanach Zjednoczonych, w latach 80-tych, 90-tych i w XXI wieku. Jedynie akcja filmu Terminator: Ocalenie rozgrywa się po zagładzie przeprowadzonej przez Skynet.

Wróćmy do Stalkera. W powieści Piknik na skraju drogi pojawia się zona, ale jest ona efektem działania obcych. Nie jest to problem, bo działanie kosmitów także może być przyczynkiem do zaistnienia świata postapokaliptycznego. Tyle, że poza strefą toczy się normalne życie i istnieje normalne społeczeństwo. Mamy więc ograniczony obszar zniszczenia i eksplorację (w sumie nie ma jakoś bardzo dużo tej eksploracji u Strugackich), ale wszystko inne jest w normie. To bardzo koszerna fantastyka naukowa w starym, dobrym stylu, ale niekoniecznie postapo.

Z filmem Tarkowskiego mam już trochę większy problem. Fabularnie jest niby bardzo zbliżony do książki Strugackich. Zona jest efektem działań kosmitów, a poza nią toczy się normalne życie. Jednak całość filmu skupia się na eksploracji strefy. Atmosfera jest dużo bardziej przytłaczająca, niż w książce Strugackich i można ją opisać jako „postapokaliptyczną”.

Gra Stalker i książki nawiązujące do gry, mają więcej wspólnego z postapo. Społeczność stalkerów w większym stopniu przypomina społeczności tworzące się w typowym świecie postapokaliptycznym. W grze całkowicie pominięto dużą Ziemię. W książkach przewija się on czasem, ale śladowo. Bohater trylogii stalkerskiej Gołkowskiego prawie nie opuszcza strefy, więc jego światem jest właśnie zniszczona po katastrofie czarnobylskiej zona. I tutaj mamy kolejną istotną kwestię: katastrofa w Czarnobylu. O ile w „Pikniku” strefa to bajzel, który pozostawiły po sobie ufoludki, o tyle zonę czarnobylską można rzeczywiści nazwać obszarem zagłady.

Wziąwszy pod uwagę powyższe, można powiedzieć, że Stalker (gra i książki nawiązujące do świata gry) posiada najwięcej elementów postapo i rzeczywiście można zaklasyfikować go jako fantastykę postapokaliptyczną.


Ocena: 5/5 (1 głosów)  


Szczegóły wpisu:


Video:


Odwiedziny botów:
  • googlebot: 3 (ostatnio: 06.05.2018 23:27:54)

Podlinkuj wpis: