Dellmont

Jeszcze dwadzieścia lat temu homo sapiens był niemalże uziemiony w ramach kontaktu ze swoją familią czy kompanami. Jedynym rozwiązaniem problemu było wykonywanie połączeń z instrumentu telefonicznego, który mieścił się w domu przypięty kablem. Potem zaczęły pojawiać się miarodajne rewolucje, jak grzyby po deszczu wynikały sieci komórkowe. Niezwykle drogie telefony komórkowe lądowały w dłoniach jedynie bogatych użytkowników. Nowocześni właściciele śmieją się, że dawniej, by rozmawiać z bliźnim należało trzymać cegłę w dłoni. Wypróbuj telefony – dellmont. Rzecz jasna jest to metafora, bo rozmiary przenośnych maszyn do komunikacji sięgały rozmiarów bieżących pilotów do telewizora.